24-letni Radosław M. miał przywłaszczyć sobie zasiłek pogrzebowy, podrobić podpis i dokonać oszustwa na kwotę 5 tysięcy złotych – Prokuratura Rejonowa w Końskich skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko listonoszowi. Radosław M. był już wcześniej karany; rok temu został skazany za wymuszenie.

24-letni Radosław M. był listonoszem Poczty Polskiej, miał dostarczyć zasiłek pogrzebowy – 4 tysiące złotych – nie dostarczył. Sprawą zajęła się policja i prokuratura.

Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko listonoszowi zatrudnionemu w Końskich. Akt oskarżenia obejmuje dwa zarzuty; po pierwsze przywłaszczenie pieniędzy z tytułu zasiłku pogrzebowego. Drugi to oszustwo na kwotę 5 tysięcy złotych – mówi Rafał Orłowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

Pokrzywdzona rodzina z Końskich musiała udowadniać, że zasiłku, który miał przywłaszczyć sobie listonosz, nie otrzymała. – Przedstawiono nam skan podpisu na przekazie, ja mówię: panie naczelniku, to nie mój podpis, przecież swoje pismo znam – mówi poszkodowana. Do podrobienia podpisu Radosław M. się przyznał. Jednak poczta zasiłku nie wypłaciła.

Przez ponad cztery miesiące Krystyna Rowińska pisała pismo za pismem. Zasiłek rodzina otrzymała w połowie marca. Dzień po tym, jak zajęliśmy sprawą. Dlaczego trwało to tak długo? Nie wiadomo.

W oficjalnym piśmie, jaki otrzymaliśmy z Poczty Polskiej, czytamy: „W postępowaniu reklamacyjnym stroną jest nadawca przekazu pocztowego, który nie zrzekł się prawa dochodzenia roszczeń na rzecz adresata”. Nadawca, czyli Zakład Ubezpieczeń Społecznych, twierdzi, że zrobił w tej sprawie wszystko, co mógł. – Natychmiast po tym, jak otrzymaliśmy informację od zainteresowanej osoby o tym, że nie otrzymała pieniędzy, złożyliśmy reklamację do Banku Pocztowego w Bydgoszczy – mówi Paweł Szkalej, rzecznik świętokrzyskiego ZUS.

Być może cała sytuacja nie miałaby miejsca, gdyby Poczta Polska, przyjmując osobę na stanowisko listonosza, wymagała zaświadczenia o niekaralności. Radosław M. w zeszłym roku został skazany za wymuszenia na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Poczta tłumaczy, że postępuje zgodnie z obowiązującymi przepisami, które nie dają podstaw prawnych do żądania od pracowników zatrudnianych w charakterze listonoszy zaświadczenia o niekaralności.

Przepisy prawa nie nakładają takiego obowiązku, stąd też pracodawcy nie żądają, czy nie ubiegają się o zaświadczenie o niekaralności, aczkolwiek moim zdaniem w niektórych przypadkach jak najbardziej uzasadnionym byłoby weryfikowanie pracowników, tak mogłoby być w przypadku listonosza – wyjaśnia mecenas Wojciech Stachowicz-Szczepanik.

Radosławowi M. za przywłaszczenie zasiłku, podrobienie podpisu i oszustwo na kwotę 5 tysięcy złotych grozi odpowiednio do 5 i 8 lat pozbawienia wolności.

WIĘCEJ INFORMACJI Z REGIONU TVP KIELCE